poniedziałek, 8 października 2007

a droga dluga jest.... kreta tez.

nie moglam nie spojrzec
nie moglam nie zajrzec
wybaczcie.
ponioslo mnie.
tyle ze to...
odbije sie kiedys na mnie.


jakos mnie tak ostatnio natchnelo...

Gdy los Ci przyjdzie tak
ze zbrzydnie ci ten świat
Nie załamuj sie!walcz!
Wiedz ze nie przyjdą z pomocą
ta jesienna pora
zmienić go z ducha mocą
i pokaz na co cię stać
bo nie obojętny jest ci ten stan
zobacz ze można
pokarz jak gorzka
rzeczywistość skłania cię
do przemiany.do decyzji
uwolnienia drzemiacej
w twej glowie wizji...

z nadzieja na akceptacje tych dni ktorych nie chcialam znac
na proste drogi wsrod petli zyciowych
natchnieniem na sens kolejnych dni...

still waiting...

Brak komentarzy: