
Samotna wsrod tysiaca...
| Wśród ludzi miliona... stroje... samotna. Bez nikogo i choć wokół mnie tysiące przyjaciół setki znajomych... Ja stoję... samotna. Jak ciało bez duszy.. bez serca bez słowa... Stoję nadal samotna. Odezwać się nie mogę... ciągła rozmowa zamyka me usta... me myśli, me słowa Samotna wśród ludzi tysiąca... Słowo jak strzała powraca jak bumerang... i rani.. mnie. Wydostać się chcą z piersi słowa... lecz pomieści je tylko ma głowa... a ja coraz bardziej zamykam się w sobie... i krzykiem desperackim me usta wyrazić by chciały.. sprzeciw!! ale na darmo.. Dusza już uciekać chciała... ale obcięto jej nogi... jak mnie język... i konam za każdym krokiem tej "przechadzki" I już tysiące myśli uciekło mi z głowy... a gdy nadszedł koniec... nie chciałam znać nikogo... nawet siebie. |
stary moj wiersz. co z tego? i tak sie powtorzylo
a fatum moje sie wypelnia
dniami czasami.
nalezysz do elity?
mysl sobie co chcesz.
ja juz cie znienawidzilam...

1 komentarz:
o rany... blog niezwykły tak jak Ty... :* ale muszę Ci powiedziec że wiersze są piękne i takie... szczere. kocham cie siostra :*
Prześlij komentarz