co jest?
spokoj.
sila.
i chyba jakas moc.
taka nie wiadomo skad.
pewnosci i naiwnosciami
o potedze nad slabosciami
co sie stalo?
nic. wlasciwie chyba tego chcialam.
zamiast stawic czolo, uciekalam.
wnioski?
wciaz czegos sie boje.
to tylko milostki moje.
takie glupie ,naiwne.
a nienawiscia dobitne.
jaka jestem?
wciaz glupia.
a moze...
bezsilna?
niedziela, 31 sierpnia 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz